1–2 minut

to read

Czy zakład pogrzebowy powinien być na Facebooku?

O tym, że obecność w mediach społecznościowych buduje zaufanie rodzin pisałam już wielokrotnie. Tu chcę powiedzieć wprost: dobrze prowadzony profil na Facebooku to w tej branży realna przewaga biznesowa – i jedno z niewielu narzędzi marketingowych, które rzeczywiście się sprawdzają. 

Świadoma decyzja zamiast losowego wyboru.

Niemal nikt nie planuje pogrzebu z wyprzedzeniem. Ale ludzie scrollują Facebooka codziennie. I jeśli regularnie widzą Wasze posty, ta informacja gdzieś zostaje. Czasem przez miesiące. Czasem przez lata. Kiedy przychodzi trudny moment, nie zaczynają szukać od zera. Już wiedzą, że jesteście. I co potraficie. Zakład pogrzebowy jest jedną z nielicznych firm, które ludzie wybierają w stresie i pod presją czasu. Dlatego rozpoznawalność wygrywa z analizą ofert.

Oferta, która mówi sama za siebie.

Wiele zakładów oferuje znacznie więcej, niż ktokolwiek by się domyślił. Rzadko jednak o tym mówią. Facebook to miejsce, gdzie możecie pokazać, czym się wyróżniacie – bez nachalności, z którą kojarzą nam się reklamy. Naturalnie, w kontekście, z klasą.

Lakierowanie trumny na wybrany kolor. Personalizacja urny. Las Pamięci. Biżuteria memorialna. Obsługa w kilku językach. Współpraca z konkretnym muzykiem. Wyjątkowo utalentowani floryści. To są rzeczy, które często przesądzają o wyborze – ale tylko wtedy, gdy ktoś o nich wie.

Szansa, którą prędzej czy później ktoś wykorzysta.

Większość zakładów pogrzebowych w Polsce nie prowadzi mediów społecznościowych. Albo robi to na tyle nieregularnie, że ich obecność jest niemal niezauważalna. To oznacza, że w wielu miejscowościach ten obszar wciąż pozostaje praktycznie pusty. Zakład, który profesjonalnie wykorzysta media społecznościowe, szybko zbuduje pozycję lidera – a taki wizerunek potrafi utrwalić się w świadomości mieszkańców na długie lata.

Nie chodzi o zasięgi. Chodzi o pamięć.

Facebook dla zakładu pogrzebowego nie musi generować setek reakcji. Ma być obecny wtedy, gdy ktoś go szuka i zostawać w głowie wtedy, gdy ktoś jeszcze nie wie, że będzie go potrzebować. Nie chodzi o lajki ani zasięgi. W tej branży nie wygrywa ten, kogo ludzie pamiętają.

To jeden z niewielu przypadków, gdy regularność ważniejsza jest od viralowości. I gdzie cierpliwa, spokojna obecność przekłada się bezpośrednio na wybór Waszej firmy. W praktyce oznacza to jedno: telefon najczęściej dzwoni w zakładzie, który już wcześniej zaistniał w lokalnej świadomości.

Zostaw odpowiedź

o mnie

Od 12 lat pracuję w marketingu. Współtworzyłam działania komunikacyjne dla ponad 150 firm.

Po latach pracy świadomie zdecydowałam się na marketing niszowy, skupiając się na branży pogrzebowej.

Niemal każdy prędzej czy później stanie przed koniecznością wyboru zakładu pogrzebowego. I wybierze ten, który kojarzy.

Ponieważ…

Nikt w takiej sytuacji nie chce ryzyka, dodatkowego stresu, ani nie ma siły na wnikliwy research.

dlatego…

Regularne przekazywanie rzetelnych, łatwo dostępnych informacji to wysoce etyczne działanie.

Odkryj więcej z Anna alszer torres Nowa kultura komunikacji funeralnej

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej